Nieśmiałość do potęgi entej – od lęku społecznego do fobii społecznej

Lęk jest ważną emocją, która informuje nas o tym, co spostrzegamy jako zagrażające. Co się dzieje, kiedy boimy się innych osób, a dokładniej ich oceny i gdzie jest granica między szerokorozumianą normą a problemem? Tu znajdziesz odpowiedź, voilà!

Lęk społeczny, czyli strach przed negatywną oceną innych osób jest często występującym problemem. Nerwowość doświadczana w sytuacjach wystąpień publicznych, poznawania nowych osób, odbywania rozmów kwalifikacyjnych czy randkowania jest bardzo powszechna. Szybkie bicie serca, spocone dłonie, trema i trudności z płynnym wysławianiem się, to „normalka”, kiedy stajemy w obliczu rzadko występującej lub całkiem nowej sytuacji. Przeżywanie lęku społecznego, tak jak lęku w innych okolicznościach jest nieprzyjemne i jest to niezaprzeczalny fakt. Większość z nas „jakoś” sobie z nim radzi. Różnimy się pod względem nasilenia lęku społecznego oraz częstotliwości występowania, a nie pod względem posiadania go lub nie. Innymi słowy lęk społeczny stanowi pewne kontinuum, na którym każdy z nas może się umieścić.

Kiedy lęk społeczny jest silny może wydawać się, że jedynym możliwym sposobem poradzenia sobie z nim jest unikanie. Unikanie stanowi umowną granicę między lękiem społecznym a fobią społeczną, czyli zaburzeniem lękowym. Unikanie sytuacji społecznych oraz przeżywanie podczas ich występowania silnego lęku i niepokoju stanowią kryteria diagnostyczne fobii społecznej. Unikanie w krańcowych przypadkach może prowadzić do niemal całkowitej izolacji społecznej. Kolejnym ważnym aspektem fobii społecznej jest przeżywanie lęku nieadekwatnie silnego do zagrożenia, jakie niesie ze sobą dana sytuacja społeczna. Myślę, że warto przytoczyć tutaj przykład. Wyobraź sobie, że jesteś zaproszona/zaproszony na kolacje do rodziców twojego partnera/ twojej partnerki. Cały tydzień przed „sądnym dniem” czujesz zdenerwowanie a przed samym spotkaniem trzęsiesz się z nerwów. Podczas spotkania myślisz tylko o tym, jak zostaniesz odebrana/odebrany. Zamiast podążać za rozmową jesteś pochłonięta/pochłonięty myśleniem o tym, jak mało elokwentnie się zachowałaś/zachowałeś mówiąc o tym, że kolacja była dobra, a przecież powinnaś/powinieneś powiedzieć, że przepyszna. To, co Ci „grozi” zdecydowanie nie jest warte, aż takich przemyśleń i w związku z tym bardzo intensywnych emocji.

 Konsekwencjami lęku społecznego jest cierpienie, spowodowane upośledzeniem życia społecznego, zawodowego lub w innych obszarach. Jeżeli rezygnujesz z awansu w pracy, dlatego, że boisz się prezentacji czy kontaktu z szerszą grupą ludzi, to jest to znaczące ograniczenie. Jeżeli bardzo chcesz mieć partnera lub partnerkę, ale pójście na randkę powoduje ścisk w żołądku i biegunkę to także możemy mówić o istotnym ograniczeniu w sferze życia społecznego.

Gdy lęk społeczny staje się coraz silniejszy i doświadczasz go częściej i w większym spectrum sytuacji to warto poszukać pomocy. Nie każdy musi być „duszą towarzystwa” czy „wielkim mówcą”, jednak terapia pozwala nam podjąć decyzję czy rzeczywiście nie chcemy uczestniczyć w pewnego typu sytuacjach, tzn. nie jest to w kręgu naszych potrzeb czy jest to podyktowane lękiem społecznym.

W kolejnych wpisach dowiesz się więcej o fobii społecznej, jej rozumieniu, sposobach leczenia, a także o czynnikach podtrzymujących tzw. zachowaniach zabezpieczających.

Do zobaczenia,

Alicja Balińska

Literatura:

Hope, D., Heimberg, R., Turk, C. (2007). Terapia Lęku Społecznego. Przewodnik pacjenta. Gdynia: Alliance Press

Kryteria diagnostyczne z DSM-5. American Psychiatric Association.Wrocław: Edra Urban & Partner

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s