„Natręctwa są jak koty. Ma je wielu ludzi”

     Nerwica natręctw, czyli według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD 10,Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, OCD (od ang. Obsessive- Compulsive Disorder). Zaburzenie to należy do grupy zaburzeń lękowych. Charakteryzuje się występowaniem obsesji i kompulsji, które zajmują osobie cierpiącej więcej niż godzinę dziennie i w znacznym stopniu wpływają na pracę, relacje oraz codzienne funkcjonowanie. Obsesje (inaczej myśli natrętne) to myśli, obrazy, impulsy, które ciągle pojawiają się w głowie, niezależnie od tego, czy ich chcemy czy nie. Często oceniane są, jako wyolbrzymione, niewłaściwe lub nieadekwatne. Istotne jest to, że powodują lęk, niepokój czy zdenerwowanie. Kompulsje, (czyli czynności natrętne) to czynności, które czujemy, że musimy wykonać, nawet, jeśli oceniamy, że są bez sensu. Staramy się im przeciwstawić, ale najczęściej to się nie udaje. Mamy poczucie, że to walka z wiatrakami. Wykonanie czynności natrętnej powoduje, że przez pewien czas odczuwamy ulgę.

     Dlaczego więc objawy z czasem nasilają się? Myśl natrętna powoduje wzrost niepokoju, który jest redukowany przez wykonanie czynności natrętnej. Błędne koło w OCD wynika z tego, że uleganie „przymusowi” wykonania czynności natrętnej, poza przyniesieniem chwilowej ulgi powoduje, że nasz mózg uczy się unikania niepokoju poprzez wykonanie owej czynności natrętnej. Można powiedzieć, że redukcja niepokoju, ulga po wykonaniu czynności natrętnej jest dla nas nagrodą. Zgodnie z prostym mechanizmem psychologicznym, który mówi, że częściej wykonujemy czynności, które są nagradzane, z czasem coraz częściej powtarzamy daną czynność, aby otrzymać nagrodę w postaci chwilowego uspokojenia. Niepokój i zdenerwowanie są emocjami będącymi nieodłącznym elementem codziennego funkcjonowania. Dodatkowa trudność polega na tym, że utrwalenie pewnego sposobu radzenia sobie z niepokojem, prowadzi do tego, że zaczyna być on wykorzystywany niezależnie od pojawienia się myśli natrętnej. Innymi słowy dochodzi do sytuacji, kiedy niewielkie zdenerwowanie, np. telefonem od znajomego, będzie rozładowywane za pomocą czynności natrętnej w postaci umycia rąk.

     „Natręctwa są jak koty. Ma je wielu ludzi. Problem jest wtedy, gdy natręctw jest za dużo” (za. Bryńska i Kołakowski, Bryńska 2007, s.67). Często w mowie potocznej wykorzystujemy stwierdzenie, że ktoś ma obsesje i tak faktycznie jest, ponieważ prawie 90% osób w różnym natężeniu doświadcza nieprzyjemnych i niechcianych myśli. Spora grupa osób wykonuje czynności natrętne, ma swoje ściśle określone rytuały. Kryterium „normalności” odnosi się, więc nie do ich występowania a ilości, czasu trwania oraz dyskomfortu, jakie powodują. W kolejnym wpisie przybliżymy, różne oblicza OCD. Będzie prawie jak w 50 twarzach Greya 🙂

Alicja Balińska

Literatura:

Bryńska, A. (2007). Zaburzenie Obsesyjno-Kompulsyjne. Rozpoznawanie, etiologia, terapia poznawczo-behawioralna. Kraków: WUJ

Hyman, B., Pedrick, Ch. (2014). Pokonać OCD czyli Zaburzenie Obsesyjno-Kompulsyjne. Praktyczny Przewodnik. Gdańsk: Harmonia Universalis

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s